W ostatnim czasie miałem okazję uczestniczyć w szkoleniu z zakresu BHP, podczas którego prowadzący wyraził swoje wątpliwości co do możliwości realizacji obowiązku jaki na pracodawców nakłada Kodeks Pracy w  art. 209 indeks 1, czyli wyznaczenia pracowników m.in. do zwalczania pożarów.

Dla przypomnienia przepis ten stanowi, iż:

 „… § 1. Pracodawca jest obowiązany:

1)   zapewnić środki niezbędne do udzielania pierwszej pomocy w nagłych wypadkach, zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników;

2)   wyznaczyć pracowników do:

a)  udzielania pierwszej pomocy,

b)  wykonywania działań w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników…”

Wątpliwości prowadzącego szkolenie dotyczyły tego, w jaki sposób można od pracowników żądać prowadzenia działań ratowniczych mając na uwadze, iż nie są oni odpowiednio przeszkoleni ani wyposażeni do prowadzenia takich działań. Pomyślałem więc, że może warto napisać kilka słów na ten temat  i jeśli przeczyta je jakiś zatroskany pracodawca albo specjalista ds. bhp i ppoż. to poniższe przemyślenia pozwolą im spać spokojnie, jednocześnie właściwie realizując swoje obowiązki.

Przede wszystkim należy się zastanowić co autor przepisu miał na myśli zapisując w ustawie „…wykonywania działań w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników…”. Wiem, że dochodzenie do tego co autor miał na myśli zazwyczaj nie jest ani łatwe, ani tym bardziej nie musi być celne. Jednak w tym przypadku mam przekonanie graniczące z pewnością, że zamierzeniem ustawodawcy nie było zastępowanie pracownikami profesjonalnych służb ratowniczych. W moim przekonaniu chodzi tu tylko i wyłącznie o usprawnienie organizacyjne czynności jakie powinny być wykonywane w pierwszym momencie po wystąpieniu zagrożenia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wymaga od pracowników prowadzenia działań, które są domeną odpowiednio wyszkolonych, zabezpieczonych i wyposażonych ekip ratowniczych. Czynności, które powinni wykonywać pracownicy określane są jako sposoby postępowania na wypadek pożaru w instrukcji bezpieczeństwa pożarowego danego obiektu. Samo wskazanie konkretnych pracowników, w mojej opinii, powinno zapewnić, iż nie wystąpi powszechna sytuacja polegająca na tym, że jeśli obowiązek nie jest przypisany do danej osoby to wszyscy uważają, iż tą czynność powinien wykonywać ktoś inny albo w innym przypadku, że zadania będą realizowane bez odpowiedniej koordynacji. Jednocześnie takie rozwiązanie pozwala też skupić się na przygotowaniu w szerszym zakresie do wykonywania tych czynności mniejszej grupy pracowników, co z pewnością przyniesie lepsze efekty końcowe.

Jakie działania może wykonywać pracownik?

Należy zaznaczyć, iż w żadnym wypadku nie możemy wymagać od pracowników działań stwarzających zagrożenie dla ich zdrowia lub życia. Tak więc, jeszcze raz podkreślam, iż chodzi tu o zadania wykonywane bezpośrednio po zauważeniu zagrożenia, jeśli jego rozmiar i intensywność oraz lokalizacja są takie, iż pracownik bez narażenia własnego zdrowia może jemu przeciwdziałać.

Tak więc, przepis dotyczy w tym przypadku czynności takich jak:

  • rozpoznanie sytuacji – czyli wstępne określenie rodzaju i skali zagrożenia, zagrożonych osób
  • zorganizowanie ewakuacji ludzi i mienia, w tym alarmowanie i ostrzeganie innych osób, weryfikacja skuteczności ewakuacji
  • alarmowanie odpowiednich służb
  • gaszenia pożaru w jego początkowym stadium przy pomocy gaśnic, hydrantów wewnętrznych, koców gaśniczych itp.
  • zapewnienie współpracy z przybyłymi służbami ratowniczymi
  • przeprowadzenie niezbędnych czynności związanych z technologią realizowaną w obiekcie w celu zminimalizowania zagrożeń i strat
  • i inne działania zależne od charakterystyki obiektu.

Oczywiście wskazane powyżej czynności mają wyłącznie charakter przykładu, a dla danego obiektu powinny one wynikać ze sposobów postępowania na wypadek zagrożenia, ujętych w opracowanej w przemyślany  sposób instrukcji bezpieczeństwa pożarowego. Podkreślam przemyślany a nie wzór ściągnięty z internetu ze zmienioną stroną tytułową, ale to temat do odrębnych przemyśleń.

Tak jak wspomniałem powyżej, wszystkie te działania powinny być określone w instrukcji bezpieczeństwa pożarowego, a przypisanie ich do konkretnych osób, poza ogólnymi obowiązkami dotyczącymi wszystkich użytkowników obiektu, czy nawet osób postronnych, zwiększa prawdopodobieństwo ich właściwej realizacji.

Ciekawym sposobem realizacji przedmiotowego obowiązku zwłaszcza w większych obiektach, praktykowanym w jednym z przedsiębiorstw, z którym mam przyjemność współpracować, jest wyznaczenie tzw. „pogotowia pożarniczego”. Takie pogotowie to doraźnie organizowana grupa pracowników o wcześniej ustalonym składzie, kierowana przez osobę najlepiej znającą dany obiekt lub jego część, wyznaczona właśnie do reagowania w pierwszej chwili po wykryciu zagrożenia i realizacji zadań jakie wymieniłem powyżej. Poza ogólnymi szkoleniami w zakresie BHP i ochrony przeciwpożarowej,  jakie powinni przechodzić wszyscy pracownicy, w zakresie tylko tej wyznaczonej grupy osób we wspomnianym przeze mnie zakładzie  przeprowadzane było dodatkowe spotkanie w celu bardziej szczegółowego zapoznania wyznaczonych osób ze sposobami postępowania, charakterystyką obiektu pod względem zachowania w przypadku zagrożenia czy też zainstalowanymi urządzeniami przeciwpożarowymi oraz sposobami ich działania i obsługi. Takie rozwiązanie wydaje się być optymalnym ze względu na osiągnięcie celu jakim jest zapewnienie właściwej reakcji osób znajdujących się w zagrożonym obiekcie. A chyba nie trzeba nikogo przekonywać, iż niejednokrotnie od właściwej reakcji tych osób zależy czy np. pożar zakończy się na przysłowiowym śmietniku czy też rozprzestrzeni się na większą przestrzeń obiektu stwarzając zagrożenie dla ludzi, przysparzając znacznych strat czy też skutecznie likwidując miejsca pracy.

Na koniec jeszcze raz należy zaznaczyć, iż nawet wspomniane powyżej „pogotowie pożarnicze” to nie są profesjonalne służby ratownicze i nie mają ich zastępować. Jeśli właściciel obiektu chciałby mieć własne służby ratownicze to zawsze może stworzyć np. zakładową straż pożarną czy zakładową służbę ratowniczą a więc jednostkę realizującą faktycznie zadania służb ratowniczych, odpowiednio wyposażoną, przeszkoloną i zabezpieczoną a to już całkowicie odmienna sytuacja.