Odkąd istnieją instalacje sygnalizacji pożarowej ich użytkownicy borykają się z alarmami fałszywymi. A z nimi można sobie radzić lepiej lub gorzej albo wcale.


Praktyka pokazuje, iż pierwszym i najczęściej jedynym sposobem radzenia sobie z alarmami fałszywymi przez użytkowników, projektantów i instalatorów instalacji sygnalizacji pożarowej jest alarmowanie dwustopniowe z weryfikacją zadziałania elementów automatycznych – czujek pożarowych przez człowieka. A to z kolei powoduje tendencje do wydłużania w „nieskończoność’ czasów na potwierdzenie alarmu pożarowego w centrali sygnalizacji pożarowej oraz czasu na rozpoznanie sytuacji a to niestety może przynieś bardzo negatywne skutki. Jeszcze gorszą, ale dość powszechną sytuacją, jest blokowanie czujek dających alarmy fałszywe lub też części lub całych linii dozorowych. Co w prosty sposób powoduje, iż w przypadku faktycznego pożaru nikt nie zostanie o nim w porę powiadomiony i żadne urządzenia mające służyć zabezpieczeniu obiektu i ludzi nie zostaną wysterowane.

Na początek należy zdać sobie sprawę jak przebiega pożar. Pożar powstaje przed wykryciem przez czujkę a nie dopiero w momencie zadziałania czujki. Długość czasu pomiędzy jego zainicjowaniem a zadziałaniem czujki zależy od kilku czynników m.in. od tego w jaki sposób powstaje, co ulega zapaleniu w pierwszej kolejności, jakie są warunki rozwoju pożaru, w tym rodzaj materiałów palnych i ich konfiguracja np. sposób składowania. Nie bez znaczenia jest też wysokość pomieszczenia, w którym ma miejsce pożar, sposób rozmieszczania czujek, rodzaj czujek i ustalone parametry działania systemu detekcji pożaru. I nic bardziej mylnego, niż założenie, że każdy pożar zostanie natychmiast wykryty, czas od zainicjowania spalania do wykrycia pożaru może trwać od kilkudziesięciu sekund do kilku minut w najczęściej występujących standardowych sytuacjach lub nawet dłużej.

Kolejną rzeczą, z której należy sobie zdawać sprawę to fakt, że pożar nie robi sobie przerwy na czas zwłoki w alarmowaniu na potwierdzenie alarmu pożarowego czy też na rozpoznanie sytuacji przez człowieka, tylko po prostu rozwija się z mniejszą lub większą prędkością. Tak więc im dłuższe te czasy zwłoki określimy to musimy mieć świadomość, iż opóźnianie ewakuacji, zawiadomienia straży pożarnej czy zadziałania jakiś urządzeń wiąże się z tym, iż nastąpi ono w sytuacji znacznie bardziej rozwiniętego pożaru. Taka sytuacja może powodować, iż alarmowanie rozpocznie się, kiedy już nie będą zapewnione warunki bezpiecznej ewakuacji, urządzenia przeciwpożarowe zadziałają, ale z uwagi na stopień rozwoju pożaru ich działanie będzie nieskuteczne, a alarmowana z opóźnieniem straż pożarna nie będzie w stanie podjąć efektywnych działań ratowniczo-gaśniczych i pozostanie tylko działanie w obronie obiektów sąsiednich.

Bardzo często różne osoby powołują się w zakresie długości czasów opóźnień przy alarmowaniu dwustopniowym z weryfikacją przez człowieka na wytyczne Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, gdzie wskazane jest, iż łączny czas na powiedzenie alarmu pożarowego w centrali sygnalizacji pożarowej oraz czas na rozpoznanie sytuacji nie mogą przekroczyć 10 minut. Tego wskazania nie należy odbierać jako wartości dopuszczalnej dla każdego obiektu i w każdych warunkach. Jest to wskazanie czasu maksymalnego w jakichkolwiek warunkach. A warunki bywają różne od magazynu gwoździ przechowywanych na metalowych regałach w betonowym budynku po magazyn łatwopalnych materiałów w budynku o konstrukcji stalowej niezabezpieczonej pożarowo lub w ogóle palnej itd. Z różnic w zakresie szybkości rozwoju pożaru i rozmiarów jego skutków, chyba każdy sobie zdaje sprawę. Tak więc czas 10 minut, do alarmowania straży pożarnej czy też ogłaszania ewakuacji w budynku, w większości przypadków będzie zbyt długi i nie będzie gwarantował bezpieczeństwa ludzi czy możliwości podjęcia skutecznych działań przez służby ratownicze.

Jakie są przyczyny alarmów fałszywych?

Aktualna specyfikacja PKN-CEN TS 54-14 podaje podstawowe czynniki powodujące występowanie fałszywych alarmów:

  • prace prowadzone w chronionym obszarze bez wiedzy o, lub z zaniedbaniem, niezbędnych środków ostrożności, takich jak wyłączenie czujek;
  • warunki otoczenia, takie jak ciepło, dym, płomień, para lub kurz z procesów gotowania lub pracy lub spaliny z układu spalinowego silnika;
  • awarie mechaniczne i elektryczne, często wynikające ze skutków wibracji, uderzenia lub korozji;
  • prace serwisowe lub testowe wykonywane bez uprzedniego zgłoszenia straży pożarnej lub centralnej stacji alarmowej;
  • czynniki elektryczne (takie jak wyładowania atmosferyczne lub przepięcia włączające) lub zakłócenia radiowe;
  • nieodpowiednia konserwacja;
  • nagromadzenie się kurzu lub brudu wewnątrz czujki lub przedostanie się owadów;
  • zmiany sposobu użytkowania lub zmian w budynku bez odpowiednich zmian w systemie wykrywania i sygnalizacji pożaru;
  • przypadkowe lub złośliwe uruchomienie ręcznych ostrzegaczy pożarowych lub czujek.

A co powinno się robić w przypadku występowania alarmów fałszywych, aby spróbować je wyeliminować?


Pierwszą kwestią, najważniejszą dla dalszego postępowania jest analiza przyczyn ich występowania. Więc po pierwsze należy wszystkie alarmy fałszywe ewidencjonować w książce pracy systemu z określeniem ustalonej przyczyny ich wystąpienia. Można zastosować podział alarmów fałszywych zgodnie ze wspomnianą specyfikacją techniczną na:

  • alarmy, w których system zareagował, zgodnie z projektem lub zgodnie z rozsądnymi oczekiwaniami technologii, na którekolwiek z poniższych:
    • zjawisko podobne do pożaru lub wpływ środowiska (np. dym z pobliskiego ogniska, kurz lub owady, procesy, które wytwarzają dym lub płomień, lub skutki środowiskowe, które mogą powodować niestabilność niektórych typów czujki, takie jak szybki przepływ powietrza);
    • przypadkowe uszkodzenie;
    • niewłaściwe działanie człowieka (np. obsługa systemu w celach testowych lub konserwacyjnych bez wcześniejszego ostrzeżenia mieszkańców budynku i/lub centrum odbioru alarmów); 2) alarmy, w których fałszywy alarm wynika z usterki w systemie;
  • alarmy, w których osoba używa ręcznego ostrzegacza pożarowego lub powoduje wywołanie pożaru przez czujkę pożarową wiedząc, że nie ma pożaru;
  • alarmy z dobrą intencją, w których osoba używa ręcznego ostrzegacza pożarowego lub w inny sposób inicjuje sygnał pożarowy w przekonaniu, że istnieje pożar, gdy w rzeczywistości nie ma pożaru,
  • alarmy fałszywe spowodowane błędem w systemie.

Najczęściej wiąże się to z dokładnym rozpoznaniem sytuacji w bezpośrednio po wystąpieniu alarmu fałszywego, dzięki czemu można ustalić czy alarm fałszywy to wynik pojawienia się zjawisk zwodniczych, czyli np. par, dymu, wzrostu temperatury itd. które z uwagi na charakter podobny do zjawisk pożarowych mają „prawo” pobudzić detektor pożarowy czy też alarm fałszywy jest wynikiem uszkodzenia czujki lub instalacji przewodowej.
Niestety chociaż powyższe wydaje się oczywiste, a pisanie o tym banalne, to w praktyce nikt nie realizuje tego kroku tylko przechodzi do blokowania detektorów zgłaszających alarmy, które okazują się fałszywe.
Poza bezpośrednim rozpoznaniem w powyższej czynności przydatna może się okazać np. analiza nagrań z telewizji dozorowej.

Jeśli zostanie ustalenie, iż w przypadku wystąpienia fałszywego alarmu w miejscu zainstalowania czujki nie występowały zjawiska zwodnicze jest to wskazówka aby podmiot serwisujący instalację podjął się weryfikacji czy przypadkiem czujka nie uległa awarii albo np. nie jest zabrudzona w stopniu powodującym okresowe „wejścia” w stan alarmowania a następnie do zweryfikowania stanu technicznego instalacji przewodowej, której niewłaściwy stan może również powodować różne reakcje centrali sygnalizacji pożarowej.

Jeśli jednak potwierdzone zostanie, iż zjawiska pobudzające czujkę zainstalowaną w danej przestrzeni wystąpiły, należy zadać pytanie:

  • czy to było zjawisko przypadkowe, np. prace remontowe, zapalenie papierosa w miejscu, gdzie nie jest to dopuszczalne itp., które nie będą się powtarzać i mogą być wyeliminowane odpowiednimi procedurami;
  • czy też było to zjawisko naturalne dla danego obszaru wynikające z panujących w nim warunków środowiskowych, realizowanych w danym obszarze procesów technologicznych czy też samej funkcjonalności pomieszczenia.

W pierwszym z wymienionych wyżej przypadków konieczne jest opracowanie i wdrożenie odpowiednich procedur organizacyjnych oraz przeszkolenie w zakresie ich przestrzegania zarówno stałych użytkowników obiektu, ale również osób wykonujących np. czynności serwisowe czy remontowe w obiekcie.

W drugim przypadku, jeśli wnioskiem jest brak możliwości wyeliminowania zjawisk pobudzających detektory pożarowe, konieczne jest rozważenie zmiany sposobu detekcji polegające czasem na zmianie algorytmu działania czujki wielodetektorowej, jeśli taka została zainstalowana, lub też czasem całkowicie na zmianie koncepcji zabezpieczenia danej przestrzeni w zakresie detekcji pożaru. Warto tu przypomnieć, że ma tu zastosowanie nie tylko zmiana rodzaju detektorów wykrywających różne zjawiska pożarowe ale również zmiana ustawień detektora danego rodzaju lub czasem tylko zmiana lokalizacji czujki. Przykładowo czasem zmiany trybu działania czujki ciepła w zakresie klasy jej działania może zdecydowanie wyeliminować znaczną część alarmów fałszywych. Przy czym należy pamiętać, iż niejednokrotnie zmiana rodzaju detekcji może się wiązać z koniecznością zmiany rozmieszczenia czujek wynikającą z maksymalnym promieni dozorowania danego rodzaju czujki.

Na koniec należy wspomnieć, iż idealnych warunków nigdy nie ma i alarmy fałszywe będą występować.

Problem pojawia się wtedy, kiedy liczba fałszywych alarmów jest zbyt wysoka. Tak więc w zależności od warunków należałoby ustalić akceptowalny poziom występowania alarmów fałszywych, który pewnie będzie się różnił w zależności od obiektu, inny będzie w szpitalu a innych w zakładzie produkcyjnym, gdzie warunki detekcji często są znacznie trudniejsze, chociaż i tu trzeba znaleźć optymalne rozwiązanie nie zaburzające pracy obiektu z uwagi na zbyt częste występowanie alarmów fałszywych. Według specyfikacji PKN-CEN TS 54-14 przykładowo akceptowalnym poziomem występowania alarmów fałszywych jest częstotliwość jednego alarmu fałszywego rocznie na 100 zainstalowanych czujek automatycznych.